Przejdź do głównej zawartości

upadek

jak cicha woda
przez życie płyniesz niezauważony
nikt nie słucha
gdy głośno szlochasz
krzyczysz
nawet echo nie odpowie
a ideał
rzuca pierwszy kamień
mrużąc oczy
podrażnione
przez blask swej boskości
upadając coraz niżej
szuka drugiego dna

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Cóż, takie dobrze się pisze... Dziękuję za czytanie :)

      Usuń
    2. Mnie natomiast, dobrze się czyta takie wiersze, zastanawiam się czasem, czy tylko te potrafię współodczuwać.

      Usuń
  2. głęboka, metaforyczna refleksja na temat samotności, niezrozumienia i hipokryzji.. dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten utwór, to jedna wielka metafora, pięknie skomponowana!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem o bólu można tak pięknie pisać. Kiedyś mocno utożsamiałabym się z tym wierszem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Celne uderzenie w ludzką hipokryzję.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten tekst ma w sobie coś bardzo znajomego — takie poczucie, że czasem człowiek przechodzi przez trudne rzeczy po cichu, a świat tego kompletnie nie zauważa. Najbardziej zatrzymał mnie fragment o ideale rzucającym pierwszy kamień, bo chyba często najwięcej oceniają ci, którzy sami nie chcą spojrzeć na własne słabości. Z drugiej strony zastanawiam się, czy wszyscy nie mamy czasem takiej „cichej wody” w sobie i po prostu nie umiemy jej dostrzec u innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czasem trochę zapominamy się w ocenianiu innych, sami mając wiele za uszami. Dziękuję za Twoją refleksję :)

      Usuń
  7. Niesamowity wiersz! Może na pozór smutny, ale mocno skłaniający do refleksji :))
    Serdecznie pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i dziękuję!
      Pozdrawiam również :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Ulubione teksty

listopad