jak cicha woda
przez życie płyniesz niezauważony
nikt nie słucha
gdy głośno szlochasz
krzyczysz
nawet echo nie odpowie
a ideał
rzuca pierwszy kamień
mrużąc oczy
podrażnione
przez blask swej boskości
upadając coraz niżej
szuka drugiego dna
przez życie płyniesz niezauważony
nikt nie słucha
gdy głośno szlochasz
krzyczysz
nawet echo nie odpowie
a ideał
rzuca pierwszy kamień
mrużąc oczy
podrażnione
przez blask swej boskości
upadając coraz niżej
szuka drugiego dna
Co za smutny wiersz..
OdpowiedzUsuń