wciąż pisze dla niego

skleciła dla niego
tysiące słów które wciąż wpadały
pomiędzy wątpliwości
by ugasić palące tęsknoty

nieme myśli
przybierały postać niespełnienia
gdzie bezsenna noc
nigdy się nie kończy

tam może wiecznie tańczyć
z gwiazdami
szukając nadziei że słońce
kiedyś otworzy jej oczy

sierota

niewinny
opada jak kurz na brudną podłogę
szacunek poszedł spać
tylko gołe stopy
tupią dodając nowych rys i pęknięć

on
jest a raczej bywa
z doskoku na kilka chwil
ona
czekając na comiesięczny przekaz
ściga się z problemami

tak bardzo by chciał
nazwać wszystko po imieniu
mamo
tato

chcę z tobą utknąć

przebieram w minionych chwilach
by znów cię spotkać
zamykam oczy
mogę płonąć bez końca
ze smutku i żalu
jeśli będziesz

obiorę inną ścieżkę
pójdę śladami twoich łez
chcę być tam gdzie kiedyś

spotkały się nasze spojrzenia

będę wracać nieustannie
aż w końcu utknę

z tobą 

nie ma nic dla nas

nieobecność wlała się w serce
przynosząc tęskne kawałki nieba
i nic co twoje
nie jest już dla mnie
 
wybrałam klika odcieni wspomnień
przebranych w nocne szaty
czas uśpić żal i rozczarowanie
 
gwiazdy nie są już czułe na
nasze westchnienia to tylko
samotność spadająca w dłonie
 
i dni malowane zimnymi barwami
w przeciwnych strzępach czasu

ile łez potrzeba ile miejsc

z deszczem spadają kolejne godziny
melancholia rozdziera wnętrze
przykre momenty są solą na rany
które zdawały się być zabliźnione

czas biegnie nie dając ukojenia
przeszłość zdaje się być mgłą
jednak codziennie przykrywa niebo

chciałabym dojrzeć błękit
odetchnąć pełną piersią
żyć i kochać

może za mało łez upłynęło
a może to nie moje miejsce

bez weny na słowa

bezszelestnie uciekają myśli
gdy obojętność spada
kroplami na twarz
spływają emocje
uciekają wraz z weną
do innego świata

znów jestem sama
bez smutku
jak i uśmiechu
nie znam żadnych słów
ani poruszeń serca
nie napiszę już wiersza

odpływam

***(tulisz się)

tulisz się do mnie
a ja nie mam już łez
codziennie falujemy

jesteś przygodą
która się nie powtórzy
chociaż milczenie
przesłania wszystko
rozumiem

to czas dla nas

wciąż pisze dla niego

skleciła dla niego tysiące słów które wciąż wpadały pomiędzy wątpliwości by ugasić palące tęsknoty nieme myśli przybierały postać niespełnie...