jak cicha woda
przez życie płyniesz niezauważony
nikt nie słucha
gdy głośno szlochasz
krzyczysz
nawet echo nie odpowie
a ideał
rzuca pierwszy kamień
mrużąc oczy
podrażnione
przez blask swej boskości
upadając coraz niżej
szuka drugiego dna
przez życie płyniesz niezauważony
nikt nie słucha
gdy głośno szlochasz
krzyczysz
nawet echo nie odpowie
a ideał
rzuca pierwszy kamień
mrużąc oczy
podrażnione
przez blask swej boskości
upadając coraz niżej
szuka drugiego dna
Co za smutny wiersz..
OdpowiedzUsuńCóż, takie dobrze się pisze... Dziękuję za czytanie :)
UsuńMnie natomiast, dobrze się czyta takie wiersze, zastanawiam się czasem, czy tylko te potrafię współodczuwać.
UsuńMam podobnie!
UsuńNostalgicznie ale nadal pięknie...♥️
OdpowiedzUsuńDziękuję ❤️
Usuńgłęboka, metaforyczna refleksja na temat samotności, niezrozumienia i hipokryzji.. dzięki.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję!
UsuńTen utwór, to jedna wielka metafora, pięknie skomponowana!
OdpowiedzUsuńDziękuję! :)
UsuńCzasem o bólu można tak pięknie pisać. Kiedyś mocno utożsamiałabym się z tym wierszem...
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
UsuńCelne uderzenie w ludzką hipokryzję.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:-)
Dziękuję i pozdrawiam również :)
UsuńTen tekst ma w sobie coś bardzo znajomego — takie poczucie, że czasem człowiek przechodzi przez trudne rzeczy po cichu, a świat tego kompletnie nie zauważa. Najbardziej zatrzymał mnie fragment o ideale rzucającym pierwszy kamień, bo chyba często najwięcej oceniają ci, którzy sami nie chcą spojrzeć na własne słabości. Z drugiej strony zastanawiam się, czy wszyscy nie mamy czasem takiej „cichej wody” w sobie i po prostu nie umiemy jej dostrzec u innych.
OdpowiedzUsuńTak, czasem trochę zapominamy się w ocenianiu innych, sami mając wiele za uszami. Dziękuję za Twoją refleksję :)
UsuńNiesamowity wiersz! Może na pozór smutny, ale mocno skłaniający do refleksji :))
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam! ;)
Cieszę się i dziękuję!
UsuńPozdrawiam również :)