za oknem szukała nut jego obecności
bo wciąż był muzyką o poranku
pieśni skowronka były niesłyszalne dla uszu
bo wciąż był muzyką o poranku
pieśni skowronka były niesłyszalne dla uszu
czas postrzępił uczucia
i rozrzucił na wietrze
dlatego powietrze nadal miało
słodki aromat
mieszając się z tlenem
mogli oddychać
bez siebie
Wciąż był muzyką o poranku - ten wers uważam za najpiękniejszy.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Dziękuję i pozdrawiam również!
Usuńmogli oddychać z postrzępionymi uczuciami, bez siebie ale cóż to za jakość... w czasie...
OdpowiedzUsuńNo niestety ale czasem nie ma wyjścia... Dziękuję za odwiedziny :)
UsuńCzas postrzępił uczucia - każdy z czytających znajduje dla siebie inny wers...
OdpowiedzUsuńI to cieszy, dziękuję bardzo :)
UsuńCudny wiersz! Ogromnie mi się podoba :)) Autentycznie mam obraz tej historii przed oczami, to niesamowite!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam ;)
Miło mi bardzo, dziękuję pięknie!
UsuńPozdrawiam również :)
To niesamowite, jak czyjaś nieobecność staje się tak namacalna, że definiuje powietrze, którym oddychamy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Tak, to jest niesamowite i czasem tak bardzo prawdziwe. Fizyczna nieobecność to czasem nic...
UsuńDziękuję za ten komentarz i pozdrawiam serdecznie!
To jest taki krótki tekst, a zostawia po sobie sporo ciszy. Najbardziej podoba mi się ten motyw obecności kogoś, kto już odszedł, ale nadal jest gdzieś w codziennych drobiazgach — w zapachu powietrza, poranku, wspomnieniach. Czasem chyba nie tęsknimy nawet za samą osobą, tylko za tym światem, który istniał przy niej.
OdpowiedzUsuńDziękuję! Tak, to prawda, czasem to uczucie wykracza poza tęsknotę za człowiekiem, a bardziej za tym, co było, jak się wtedy czuliśmy, kim byliśmy...
Usuń"czas postrzępił uczucia"..... Nieustanie zachwycam się Twoimi słownymi perełkami
OdpowiedzUsuńDziękuję ❤️
UsuńNiezapmniana miłość, wciąż obecna w głowie, duszy, ciele...
OdpowiedzUsuńNie wszystko można zapomnieć... Dziękuję za odwiedziny :)
Usuń