po raz pierwszy uchyliła rąbka tajemnicy
w blasku świec pomiędzy drżącymi dłońmi
spełniał się sen
powoli odkrywali nieznane szlaki
aż na palcach zalśniła rosa
w blasku świec pomiędzy drżącymi dłońmi
spełniał się sen
powoli odkrywali nieznane szlaki
aż na palcach zalśniła rosa
na dzień dobry mieszali spojrzenia
z gorzką kawa
smakowała jak miłość o poranku
dziś słońce się zawstydzi
i nie wyjrzy zza chmur
to oni będą świecić
dla siebie
Cudowny wiersz! I optymistyczny! Bije blask od niego! I szczęście ♥️
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję ♥️
UsuńPiszesz piękne wiersze. Aż żal, że dawno u Ciebie nie byłam. Mam sporo do nadrobienia. Usciski
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i oczywiście zapraszam do czytania! Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńJuż wiem, dlaczego słońce czasem chowa się za chmurami
OdpowiedzUsuńPozdrawiam urzekającym zapachem jaśminu
Piękny wiersz przesycony erotyzmem... Wspaniale budujesz klimat, tamtą rzeczywistość. Prawdziwie... Pozdrawiam, Pola
OdpowiedzUsuńCudowna metafora miłości, głęboka i intymna.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:-)