Przejdź do głównej zawartości

już nie ma powrotu

serce nabrzmiało ciszą
gdy wokół hałas miejskich ulic
zagłuszał wczorajsze myśli
 
na obrzeżach
łatwo się zgubić
już nie czuć pod palcami
ścieżki twoich warg
 
brakowało słów
i drogowskazów
a może to od początku
była droga donikąd
 
ślady stóp już znikają
nie wrócę do tego
co było

Komentarze

  1. Może właśnie tego brakuje, tych drogowskazów, znaków, dlatego może lepiej nie wracać.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, łatwo się pogubić, więc lepiej iść przed siebie. Dziękuję i pozdrawiam również :)

      Usuń
  2. Wg mnie to wiersz o odejściu bez gniewu. Cisza mówi więcej niż słowa, a znikające ślady są wyborem, nie stratą.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cofając się zwykle tracimy czas, a te znikające ślady to znak, że nie ma do czego wracać...
      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. chciałbym ten wiersz przeczytać w czasie przyszłym, a nie przeszłym. skusisz się?

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny wiersz i przekaz.. Szczęśliwy ten, który kiedyś tego uczucia nie przeżył..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślady stóp znikają, ale pamięć wciąż domaga się spełnienia.
    Pozdrawiam, dobrego lutego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a czasem trzeba po prostu pójść dalej. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie, wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  6. This feels beautifully raw and introspective 🌫️

    There’s such a strong sense of drifting here — of trying to hold onto something that’s already fading. The contrast between the swelling silence and the drowning city noise is especially powerful. And that final line — “I won’t go back to what was.” — carries quiet strength, like acceptance wrapped in melancholy.

    It reads like a farewell, not loud or dramatic, but deeply certain. 💭✨

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unfortunately, saying goodbye is sometimes the only way. Thank you for your comment. Best regards.

      Usuń
  7. Dobrze, że było... jest do czego wracać myślami...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziś już nie widzę tych "znikających śladów" i nie szukam ich - wiem , że nie warto. Nauczyłam się jednak, że zawsze są jakieś znaki, pojawiają się drogowskazy ...trzeba tylko nauczyć się je czytać . Zaślepieni uczuciem, pragnieniem, oczekiwaniem ... albo je przegapiamy albo widzimy i nie właściwie odczytujemy a czasem po prostu nie chcemy ich widzieć. Podoba mi się ten wiersz... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, skoro coś należy do przeszłości to z reguły powinno w niej pozostać, bo nic się nie dzieje bez przyczyny... Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Niestety, niektórych śladów już nie ma. Nie ma też powrotów.
    Kojejny piękny wzruszający wiersz
    Życzę Ci dzisiaj pewnych, ostrożnych kroków na Twoich zimowych ścieżkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego powroty zazwyczaj są mało realne, ślady znikają i wszystko jest inaczej. Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Ulubione teksty

listopad