nieobecność wlała się w serce
przynosząc tęskne kawałki nieba
i nic co twoje
nie jest już dla mnie
wybrałam klika odcieni wspomnień
przebranych w nocne szaty
czas uśpić żal i rozczarowanie
gwiazdy nie są już czułe na
nasze westchnienia to tylko
samotność spadająca w dłonie
i dni malowane zimnymi barwami
w przeciwnych strzępach czasu
Żałoba po utracie miłości to bolesny proces ... ale w końcu przychodzi czas gdy widzimy relację taką, jaka była naprawdę, bez złudzeń, przychodzi czas by domknąć przeszłość , pogodzić się z nią, by dać sobie wolność na nową przyszłość.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że niedługo dni domalują przynajmniej ciepłe smugi...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam po letniej burzy
Gwiazdy są na Ciebie czułe i tych nie puszczaj. Trzymaj przy sobie.
OdpowiedzUsuńPiękne, smutne i przejmujące...
OdpowiedzUsuńCudownie ubrane w słowa rozliczenie z przeszłością i żalem.
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności.
Ileż tu emocji! Piękny obraz utkałaś słowami :))
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam ;)
Bardzo przejmujący tekst, taki cichy, ale zostaje w głowie na dłużej. Najbardziej uderzyło mnie to poczucie, że wspomnienia niby nadal są, ale już nie dają tego samego ciepła co kiedyś — zostaje po nich tylko jakiś chłód i pustka. Czasem chyba trudniejsze od samego odejścia jest właśnie pogodzenie się z tym, że pewne rzeczy już nigdy nie będą takie same. Zastanawiam się, czy naprawdę da się całkowicie uśpić żal, czy raczej uczymy się tylko żyć obok niego?
OdpowiedzUsuń