zgubiłam się
między twoimi oddechami
nieśmiało okrywając je
płaszczem złączonych ciał
między twoimi oddechami
nieśmiało okrywając je
płaszczem złączonych ciał
wyszeptałam
nienazwane uczucie
palce naszkicowały szlak
by dać zielone światło
zniecierpliwionym dłoniom
jeszcze cię nie określiłam
Takie poznawanie się nawzajem to niemal magia...
OdpowiedzUsuńTo prawda. Dziękuję za czytanie :)
UsuńŁadne to... i takie zmysłowe
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńNiezwykle zmysłowy wiersz, subtelnie ujęłaś namiętność.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Bardzo dziękuję i pozdrawiam również :)
UsuńNapisałaś z ogromną wrażliwością i delikatnością!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
UsuńDobrze że "nie określiłał" niż "skreśliłaś"
OdpowiedzUsuńLepiej być nieokreślonym, niż skreślonym :)
UsuńTakie zagubienie siebie w uczuciu jest najlepsze :)
OdpowiedzUsuńTo prawda! Dziękuję za czytanie :)
UsuńKolejny wzruszający, pełen wrażliwości wiersz
OdpowiedzUsuńPozdrawiam jeszcze wiosenne
Bardzo dziękuję!
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Nowa relacja, inna, więc poznawanie się od początku, budowanie własnego języka ciał i dusz...
OdpowiedzUsuńTak, początki relacji są wyjątkowe, wszystko jest nowe i takie intensywne... Dziękuję za odwiedziny :)
Usuń