nie bała się przejść
bosymi stopami po rozżarzonych węglach
ból to przecież jej drugie imię
bosymi stopami po rozżarzonych węglach
ból to przecież jej drugie imię
mimo że czuła się anonimowa
każdy wiedział kim jest
czytał z twarzy jak z otwartej księgi
może zamiast słowa pisanego
lepiej nadać poszczególnym zdaniom wolność
ktoś zrozumie
póki co dyskurs toczy się
w pełnej wątłych domysłów
głowie
Zaintrygowałaś mnie tym wierszem, jest dla mnie trochę taką zagadką :) Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńTo troszkę taka historia, która układa się w jedną całość, pojedyncze teksty rzeczywiście mogą być tajemnicze :) Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie 🙂
UsuńDać zdaniom wolność - otóż to, do kogoś właściwego zawsze trafią!
OdpowiedzUsuńDokładnie tak! :)
UsuńWolność to przywilej, ale i przynależność jest równie ważna.
OdpowiedzUsuńZdrowych i radosnych Świąt dla Ciebie i Twojej rodziny. 🐣🌷🐇🐑🤗🫶
Tak, zgadzam się z tym. Dziękuję bardzo i jeszcze raz Wesołych Świąt, pozdrawiam 🙂🌷
UsuńPiękne słowa, można je "smakować" zarówno jako całość jak i podumać o poszczególnych wersach.
OdpowiedzUsuńSpokojnych świat, pełnych odpoczynku od codzienności i wiosennej aury!
Cieszę się i dziękuję bardzo!
UsuńWszystkiego dobrego 🌷
Treści, które rezonują z naszymi wcześniejszymi przeżyciami, są zwykle przetwarzane głębiej i wywołują w nas silniejsze emocje. I tak też mam z tym wierszem mówiącym o kimś, kto przeszedł przez " ogień " życia, akceptując ból jako element doświadczenia. I choć był /a może jest nadal/ oceniany i " czytany " przez innych, to uporczywie szuka własnej, wewnętrznej wolności i sposobu na wyrażenie siebie. A kto szuka, ten jak wiadomo znajdzie. Odnajdując siebie samego, człowiek odcina się od tych wszystkich sztywnych ocen z zewnątrz i prządkuje w swojej głowie wcześniejszy chaos. Co do wątpliwości / nie mylić z niepewnością /...jakieś wątpliwości zawsze będą. One są wręcz pożądane, bowiem zmuszają do głębszych analiz i pogłębiają nasz rozwój w odróżnieniu od absolutnej pewność siebie, która najczęściej zamyka na nowe perspektywy. Myślę, że sugerowana przez Ciebie koncepcja by "nadać poszczególnym zdaniom wolność" czyli pozwolić zdaniom "żyć własnym życiem " ma głębszy sens. Bo odbiorca słów, czytelnik staje się jednocześnie współtwórcą sensu. Oczywiście sensu widzianego jego okiem. Piszesz..."Ktoś zrozumie" – może tak , może nie...ale jeśli tak to za każdym razem może to być coś innego, bowiem niezbadane są meandry ludzkiej myśli. I w tym tkwi siła. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńKażdy czyta to, co mówimy lub pokazujemy, choć rzeczywiście nie zawsze jest to zgodne z naszą intencją. Różnica doświadczeń, charakteru, refleksji, przeżyć...wszystko ma znaczenie ale wierzę, że wśród stu osób, które nie rozumieją, znajdzie się ta jedna, która może nawet jeśli do końca nie zrozumie to poczuje. Ja w to wierzę i chyba dlatego zaczęłam pisać, a może raczej publikować w internecie. Nie każdy zawsze rozumie ale widzę, że to ma sens, zwłaszcza jak czytam takie komentarze :) Bardzo, bardzo dziękuję 💐
UsuńBrzmi bardzo ciekawie i tajemniczo 😊
OdpowiedzUsuńDziękuję 🙂
Usuńwa niewerbalna daje podpowiedzi, to też komunikacja
OdpowiedzUsuńTak, oczywiście! Zdarza się jednak, że sama mowa ciała to za mało, można coś źle zinterpretować lub dać się nabrać...
Usuńintrygujący wiersz zatrzymuje...
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńTak, trochę intrygujący ten wiersz
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń