To ma w sobie bardzo cichą, ale mocną emocję — taką, która nie krzyczy, tylko raczej osiada gdzieś pod skórą. Najbardziej uderza mnie ten brak ruchu i dźwięku, jakby świat na chwilę zatrzymał się w pół oddechu.
I to ostatnie pytanie… ono zostaje w głowie dłużej niż reszta, bo brzmi jak coś, na co nie ma prostej odpowiedzi.
"Lepiej jest kochać dwa razy za dużo niż raz za mało" - powiedziała Jeanne Moreau ... ja powiem, że najlepiej jest kochać z wzajemnością... Co by jednak nie mówić, miłość jest trudna i trochę przereklamowana ale gdyby jej nie było to o czym pisaliby poeci ? :)
Cisza jest czasami jak otwarta brama do myśli i wspomnień, które pojawiają się nagle, z zaskoczenia. Niby jesteśmy do tego w jakimś stopniu przyzwyczajeni, a i tak nieraz czujemy się nieprzygotowani.. Śliczny wiersz! :) Pozdrawiam cieplutko :)
Cisza w tym wierszu nie jest spokojem lecz jest ciężarem. 'Jak kochać mniej'? Myślę, że podmiot liryczny już zna odpowiedź, tylko nie chce jej przyjąć... Pozdrawiam serdecznie:-)
Jak kochać mniej? Nie wiem...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam kwietniową nostalgią
Pozdrawiam serdecznie!
UsuńTo ma w sobie bardzo cichą, ale mocną emocję — taką, która nie krzyczy, tylko raczej osiada gdzieś pod skórą. Najbardziej uderza mnie ten brak ruchu i dźwięku, jakby świat na chwilę zatrzymał się w pół oddechu.
OdpowiedzUsuńI to ostatnie pytanie… ono zostaje w głowie dłużej niż reszta, bo brzmi jak coś, na co nie ma prostej odpowiedzi.
Na niektóre pytania pewnie nigdy nie poznamy odpowiedzi. Dziękuję bardzo za ten wnikliwy komentarz :)
UsuńKochać mniej... czy to możliwe...
OdpowiedzUsuńCzasem to oznacza zwykłe odpuszczenie czegoś, na co nie mamy wpływu, ale czasem po prostu się nie da... Dziękuję za obecność :)
UsuńNie ma recepty na bardziej lub mniej...
OdpowiedzUsuńTo prawda. Dziękuję za czytanie :)
Usuń"Lepiej jest kochać dwa razy za dużo niż raz za mało" - powiedziała Jeanne Moreau ... ja powiem, że najlepiej jest kochać z wzajemnością... Co by jednak nie mówić, miłość jest trudna i trochę przereklamowana ale gdyby jej nie było to o czym pisaliby poeci ? :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie, to najwdzięczniejszy temat do pisania, nieważne czy to miłość szczęśliwa czy nie...
UsuńDziękuję za komentarz!
Cisza jest czasami jak otwarta brama do myśli i wspomnień, które pojawiają się nagle, z zaskoczenia. Niby jesteśmy do tego w jakimś stopniu przyzwyczajeni, a i tak nieraz czujemy się nieprzygotowani.. Śliczny wiersz! :) Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie, nie na wszystko można się przygotować... Dziękuję pięknie i pozdrawiam serdecznie ❤️
Usuńech te nawyki. to niemal nałogi, tylko mniej ścigane prawnie.
OdpowiedzUsuńNa szczęście!
UsuńCisza w tym wierszu nie jest spokojem lecz jest ciężarem. 'Jak kochać mniej'? Myślę, że podmiot liryczny już zna odpowiedź, tylko nie chce jej przyjąć...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:-)
Czasem przyjęcie czegoś oczywistego bywa najtrudniejsze... Dziękuję i pozdrawiam również :)
UsuńBardzo, bardzo lubię Twoje wiersze. Piszesz tak że "wspolodczuwam" z Tobą ...
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę! To naprawdę dużo dla mnie znaczy, dziękuję ♥️
Usuń