zamiast tysiąca par oczu
jest pustka
bo najważniejsze słowa
znów trafiły w próżnię
czy dzisiaj empatia
ma rację bytu?
jest pustka
bo najważniejsze słowa
znów trafiły w próżnię
czy dzisiaj empatia
ma rację bytu?
bić brawa
można każdemu
lecz poeci chcą
dotrzeć głębiej
czasami łza na policzku
nie oznacza nic złego
chciałabym nią być
Łza wzruszenia czy zachwytu tak, smutek i beznadzieja - te łzy oby jak najrzadziej...
OdpowiedzUsuńDokładnie tak!
UsuńPoeci chcą dotrzeć głębiej - to dla mnie słowa kluczowe.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam :)
No właśnie, to chyba najważniejsze... Dziękuję i pozdrawiam również :)
UsuńCoraz trudniej jest pozostać na dłużej, bo słowa trafiają w coraz większą pustkę. Za dużo słów, za mało wsluchania się i wczytania w to co najważniejsze...Czasami wystarczy łza, ale też nie zawsze...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Joanno.
Tak, bo teraz wszystko bywa powierzchowne i czasem trudno jest trafić głębiej, wywołać uczucie czy zatrzymać... Dziękuję bardzo i pozdrawiam!
UsuńWyczytałam tu sprzeciw wobec pustych reakcji i wołanie o empatię, o którą coraz trudniej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Tak, niestety, z empatią bywa dziś różnie... Pozdrawiam również!
UsuńEmpatia, wrażliwość... mam wrażenie że w dzisiejszych czasach postrzegane są jako słabsć
OdpowiedzUsuńNiestety, mam podobne spostrzeżenia...
UsuńTwój wpis naprawdę trafia w sedno – to poczucie samotności twórcy, który wylewa w słowa całe emocje, a świat zdaje się ich nie zauważać, jest bardzo autentyczne. Podoba mi się to, że mimo tego pojawia się subtelna nadzieja – że poezja ma moc dotykania ludzi, nawet jeśli czasem jest to ciche, niematerialne. I ta końcowa fraza „chciałabym nią być” – mocno rezonuje, bo pokazuje pragnienie stania się czymś, co potrafi naprawdę poruszyć. To poruszające i prawdziwe.
OdpowiedzUsuńMyślę, że to jest właśnie zadanie poezji, poruszyć, czy skłonić do refleksji. Myślę, że każdy piszący chciałby wywierać takie emocje na Czytelniku, bo chyba o to w tym chodzi. Dziękuję za celny komentarz i pozdrawiam:)
UsuńPoezja wymaga od czytelnika zatrzymania się i przetworzenia treści, a to w dzisiejszym zabieganym świecie jest postrzegane jako wysiłek. Nie wielu lubi się wysilać :) Poza tym jak pamiętasz wyniki badań wskazują, że / ok 40% / czytanie ze zrozumieniem sprawia poważny problem :) Gdy dodać, że powszechnie stępiała nam wrażliwość masz odpowiedź skąd ta próżnia.
OdpowiedzUsuńNo tak, to prawda co piszesz. Coraz trudniej kogoś przyciągnąć i poruszyć, często ludziom nie chce się myśleć, a jak jest coś dłuższego do przeczytania to rezygnują. Widać jednak też, że są tacy co chcą, lubią i potrafią się wczuć i zrozumieć przekaz, choć coraz ich mniej...
UsuńCzy chciałabym być łzą? Tą wywołaną wzruszeniem, zachwytem, śmiechem.... - tak. Ale tą pełną smutku, żalu, złości, bólu... - nie
OdpowiedzUsuńNo właśnie, łza wywołana przez poezję chyba nie jest złą łzą, to oznacza, że słowa spełniają swoją rolę :)
Usuń