miłość
to ona wszystko rozpoczęła
a że była ślepa
wkrótce zostawiła ją samą
to ona wszystko rozpoczęła
a że była ślepa
wkrótce zostawiła ją samą
prawie
po wielu miesiącach widziała tylko
białe obdrapane ściany
choć zdrowie nie dopisywało
a stres zjadał nadzieję
wciąż miała w sobie siłę
lecz gdy zbudziła się z pięknego snu
znów nikogo nie było
tylko cisza
to koniec
śmierć nadeszła przedwcześnie
gdy zrozumiała
zamknęła oczy
może już się nie obudzi
Czasem sny bywają dziwne, a śmierć i tak robi swoje, a gdy się budzimy - niekiedy nie wiemy, gdzie jesteśmy.
OdpowiedzUsuńWiersz do różnych interpretacji - i to jest the best.
To prawda, potrafią wytrącić z równowagi... Dziękuję!
UsuńŚwietny wiersz! takie lubię, nieoczywiste, zostawiają tyle miejsca na przemyślenia. Niby sen a jednak nie do końca... i jeszcze ta śmierć.
OdpowiedzUsuń"gdy zrozumiała
zamknęła oczy
może już się nie obudzi"
Tak, chciałam zostawić trochę pola do interpretacji, dziękuję :)
UsuńTo chyba Twój pierwszy wiersz o śmierci,
OdpowiedzUsuńnie pamiętam innych.
Pozdrawiam serdecznie :)
Pisałam już o śmierci, ale być może tu nie publikowałam. Będę musiała pogrzebać i sprawdzić :) Dziękuję i pozdrawiam również :)
UsuńOstatnio mam takie okropne sny, że tylko patrzę się obudzić. Rzadko kiedy bywają piękne. Raz mi się śniły mama i babcia, które już nie żyją i ponoć to coś znaczy. Śmierć to bardzo poważny temat ale ja lubię takie wiersze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię najserdeczniej
Też miewałam takie sny po śmierci mojej Babci, wtedy też dużo pisałam... Dziękuję i pozdrawiam Cię również ❤️
UsuńWszystko się kiedyś kończy...
OdpowiedzUsuńTak, to niestety prawda...
UsuńBardzo nieoczywisty, można interpretować zależnie od dnia i samopoczucia...
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńThank you for sharing.
OdpowiedzUsuńrkrsrue.blogspot.com
Thank you for comment!
UsuńNiektórzy marzą o takim spokojnym i cichym odejściu...
OdpowiedzUsuńPewnie tak... Dziękuję za czytanie :)
Usuń
OdpowiedzUsuń"Nie czas na śmierć"... "Śmierć nas nie dotyczy, bo dopóki istniejemy, śmierci nie ma. A kiedy przychodzi, nas już nie ma. " Tak to ujął grecki filozof Epikur. Uważam, że takie podejście do sprawy jest ok. :)
Też tak myślę, choć kiedy umiera nam ktoś bliski możemy patrzeć na to nieco inaczej...
UsuńFilozofia Epikura może pomóc nam uwolnić się od lęku przed własną nieistnieniem...niestety nie chroni nas przed cierpieniem dotykającym nas bezpośrednio w związku ze śmiercią osób nam bliskich.
UsuńNiestety, na to chyba nie ma lekarstwa...
Usuń