zapachniał czerwiec
przynosząc uczucia w kolorach
letnich kwiatów
mamiona słodką nutką obietnicy
przyszłam na łąkę
rozanielić się wśród zieleni
przynosząc uczucia w kolorach
letnich kwiatów
mamiona słodką nutką obietnicy
przyszłam na łąkę
rozanielić się wśród zieleni
z zamkniętymi oczami
uczę się na pamięć swoich marzeń
tutaj mnie odnajdziesz
Ładnie to brzmi, takie spokojne i lekkie, aż się człowiek na moment zatrzymuje. Ale mam też wrażenie, że te „letnie obietnice” często są trochę złudne i szybko zderzają się z codziennością, która już nie jest taka poetycka.
OdpowiedzUsuńTo prawda, lato, wakacje rządzą się swoimi prawami ale co tam... Chociaż wtedy można się zatrzymać i zapomnieć... :)
UsuńDziękuję za komentarz!
Przeuroczy wiersz! Mam już przed oczami ukwieconą łąkę i całą feerię barw :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko ;)
Tak to teraz wygląda, czerwiec jest piękny!
UsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie 🙂