znów otuliła ją cisza
pozostałość po nieprzespanej nocy
pełnej niespokojnych myśli
rozdrapywanych paznokciami
dzielonych na miliony kawałków
pozostałość po nieprzespanej nocy
pełnej niespokojnych myśli
rozdrapywanych paznokciami
dzielonych na miliony kawałków
chęć pozbycia się wspomnień
bywa zbyt silna
więc nie pozwoliła snom
na ubarwianie odpoczynku
kiedy zawitał świt
usłyszała pukanie do swojego serca
ktoś chciał być obok
po cichutku otwierała
nie chciała pozwolić
by strach sparaliżował
nieśmiałą nutkę szczęścia
Bardzo smutne są takie noce. A najgorsze, że często złudne...
OdpowiedzUsuńNiestety, takie noce zwykle się dłużą, ale dzień zawsze wstaje...
UsuńPiękny wiersz! Ja też tak powolutku, powolutku otwieram... Serdeczności 🙂
OdpowiedzUsuńI tak trzymać :) Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
UsuńSzczęście tak łatwo spłoszyć, lepiej się nie spieszyć!
OdpowiedzUsuńTo prawda, na wszystko przychodzi właściwy czas :)
UsuńZbyt szybkie i ostre otwieranie tego co bolało, tym bardziej boli. Trzeba dać sobie czas, by móc do tego wrócić, kiedy przyjdzie pora, kiedy bjesteśmy gotowi na konfrontację z tym co trudne...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Joanno :)
No właśnie, czas pomaga poukładać pewne sprawy, oswoić się z nimi i pójść dalej.
UsuńDziękuję i pozdrawiam również :)
Bywa, że boli długo, a nawet całe życie... Piękny wiersz... Pola
OdpowiedzUsuńI tak się zdarza... Dziękuję bardzo :)
UsuńPiękny i delikatny wiersz. Nawet wśród niepokoju serce potrafi otworzyć się na szczęście.
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności.
Na szczęście tak. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
UsuńPiękny, przyciągający tytuł. Od razu pomyślałam, że chciałabym ciszą czasem być otulona.
OdpowiedzUsuńWiersz jak zawsze delikatny, wzruszający. Tak szczęście czasem bywa płochliwe.
Życzę Ci wielu słonecznych dni
No właśnie, czasem ciężko uwierzyć, że czeka gdzieś za rogiem... Dziękuję bardzo i wzajemnie 🙂
UsuńŁadnie napisane. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam serdecznie:)
Usuń