zapachniał czerwiec przynosząc uczucia w kolorach letnich kwiatów mamiona słodką nutką obietnicy przyszłam na łąkę rozanielić się wśród zieleni z zamkniętymi oczami uczę się na pamięć swoich marzeń tutaj mnie odnajdziesz
w lustrzanym odbiciu wciąż żyją wspomnienia zdobione kolorami a na powiekach resztki snu gonią marzenia nie są jedyne tęsknię do chwil które się nie powtórzą ogrzewana ciepłem sztucznego słońca usycham tylko ty możesz dać mi prawdziwy deszcz