obiecałeś ciszę ubraną
w zwiewne szaty nocy
pośród błyszczących nazw
drgające tajemnice
w zwiewne szaty nocy
pośród błyszczących nazw
drgające tajemnice
może jutro otworzysz oczy
i nie patrząc w słońce
dojrzysz horyzont
gdzie stykają się sny
póki co wbijam się w fotel
popijając stygnącą kawę
przemilczam poranki
które od dawna nie zadziwiają
wciąż wierzę że kiedyś
zobaczę w oknie coś więcej
niż odbicie wspomnień