Przejdź do głównej zawartości

Posty

przyjdź do mnie we śnie

nie słucham już bajek na dobranoc i żadna kołysanka nie ma mocy usypiania pomiędzy wieczornymi myślami przewijasz się wciąż od nowa jak dziś i wczoraj tak będzie też za rok nie nagrałam Twojego głosu lecz próbuję go odtworzyć chcę Cię usłyszeć jeszcze jeden raz
Najnowsze posty

biel

zapachniało lutowe powietrze z domieszką mrozu na szybach aut ciekawe znaczki wyznaczają drogę kończącej się zimie nie umiem odczytać tych szyfrów paznokciami skrobię coś bez sensu  trochę bieli spadło mi w dłonie może znajdę w niej coś dobrego

pamiętniki III

gdy spadła łza oni się śmiali słowa rzucone na wiatr poszybowały zbyt daleko by cofnąć to czego wciąż nie można zrozumieć dobrze wyglądałabym w bieli ale odziano mnie w mroczne szaty które przyrosły mi do skóry nic już nie naprawi roztrzaskanej przeszłości wszystko ma drugie dno

już nie ma powrotu

serce nabrzmiało ciszą gdy wokół hałas miejskich ulic zagłuszał wczorajsze myśli   na obrzeżach łatwo się zgubić już nie czuć pod palcami ścieżki twoich warg   brakowało słów i drogowskazów a może to od początku była droga donikąd   ślady stóp już znikają nie wrócę do tego co było

gdzie trafia poezja

zamiast tysiąca par oczu jest pustka bo najważniejsze słowa znów trafiły w próżnię czy dzisiaj empatia ma rację bytu? bić brawa  można każdemu  lecz poeci chcą dotrzeć głębiej czasami łza na policzku nie oznacza nic złego chciałabym nią być

otulona ciszą

znów otuliła ją cisza pozostałość po nieprzespanej nocy pełnej niespokojnych myśli rozdrapywanych paznokciami dzielonych na miliony kawałków chęć pozbycia się wspomnień bywa zbyt silna więc nie pozwoliła snom na ubarwianie odpoczynku kiedy zawitał świt usłyszała pukanie do swojego serca ktoś chciał być obok po cichutku otwierała nie chciała pozwolić by strach sparaliżował nieśmiałą nutkę szczęścia