choć nigdy mnie nie kochałeś poznałam zapach twoich dłoni i wiem jak wygląda niebo błękit tamtych chwil jest wiernym towarzyszem aż do dziś mimo że noc przychodzi zawsze w płaszczu ozdobionym samotnością kilka wspomnień zamyka powieki więc lekko jak sen lecę do ciebie tam gdzie wszystko jest możliwe
wtapiam się w granat nocy szukając w gwiazdach chociaż pyłu przeszłych dni smutek wciąż prosi o chwilę dotyku i ciebie na wyciągnięcie dłoni która już nosi znamiona czasu i tęsknoty ulatującej spomiędzy palców mgła osiadła na powiekach zasłaniając złe zdarzenia bo przecież znaczenie ma tylko niespełniony sen szkicowany szczęściem bez cienia wątpliwości