Przejdź do głównej zawartości

Posty

ile łez potrzeba ile miejsc

z deszczem spadają kolejne godziny melancholia rozdziera wnętrze przykre momenty są solą na rany które zdawały się być zabliźnione czas biegnie nie dając ukojenia przeszłość zdaje się być mgłą jednak codziennie przykrywa niebo chciałabym dojrzeć błękit odetchnąć pełną piersią żyć i kochać może za mało łez upłynęło a może to nie moje miejsce
Najnowsze posty

bez weny na słowa

bezszelestnie uciekają myśli gdy obojętność spada kroplami na twarz spływają emocje uciekają wraz z weną do innego świata znów jestem sama bez smutku jak i uśmiechu nie znam żadnych słów ani poruszeń serca nie napiszę już wiersza odpływam

nieobecny

za oknem szukała nut jego obecności bo wciąż był muzyką o poranku pieśni skowronka były niesłyszalne dla uszu czas postrzępił uczucia i rozrzucił na wietrze dlatego powietrze nadal miało słodki aromat mieszając się z tlenem mogli oddychać bez siebie

upadek

jak cicha woda przez życie płyniesz niezauważony nikt nie słucha gdy głośno szlochasz krzyczysz nawet echo nie odpowie a ideał rzuca pierwszy kamień mrużąc oczy podrażnione przez blask swej boskości upadając coraz niżej szuka drugiego dna

nic nie chciałam

nigdy o nic nie prosiłam  więc dostałam niewiele zamykam oczy nie chcąc widzieć co dzieje się wokół przepraszam za sen którego nie spełniłeś może przeczytasz o sobie w kolejnym smutnym wierszu