wtapiam się w granat nocy szukając w gwiazdach chociaż pyłu przeszłych dni smutek wciąż prosi o chwilę dotyku i ciebie na wyciągnięcie dłoni która już nosi znamiona czasu i tęsknoty ulatującej spomiędzy palców mgła osiadła na powiekach zasłaniając złe zdarzenia bo przecież znaczenie ma tylko niespełniony sen szkicowany szczęściem bez cienia wątpliwości
księżyc zdradzony przez gwiazdy uśmiecha się do przeszłości marzy jak by to było znów świecić na jednym kawałku nieba dzieli ich cisza może wspólnie wypowiedziane słowa znów odnajdą do siebie drogę