***(obiecałeś)

obiecałeś ciszę ubraną
w zwiewne szaty nocy
pośród błyszczących nazw
drgające tajemnice

może jutro otworzysz oczy
i nie patrząc w słońce
dojrzysz horyzont
gdzie stykają się sny

póki co wbijam się w fotel
popijając stygnącą kawę
przemilczam poranki
które od dawna nie zadziwiają

wciąż wierzę że kiedyś
zobaczę w oknie coś więcej
niż odbicie wspomnień

wciąż pisze dla niego

skleciła dla niego
tysiące słów które wciąż wpadały
pomiędzy wątpliwości
by ugasić palące tęsknoty

nieme myśli
przybierały postać niespełnienia
gdzie bezsenna noc
nigdy się nie kończy

tam może wiecznie tańczyć
z gwiazdami
szukając nadziei że słońce
kiedyś otworzy jej oczy

sierota

niewinny
opada jak kurz na brudną podłogę
szacunek poszedł spać
tylko gołe stopy
tupią dodając nowych rys i pęknięć

on
jest a raczej bywa
z doskoku na kilka chwil
ona
czekając na comiesięczny przekaz
ściga się z problemami

tak bardzo by chciał
nazwać wszystko po imieniu
mamo
tato

chcę z tobą utknąć

przebieram w minionych chwilach
by znów cię spotkać
zamykam oczy
mogę płonąć bez końca
ze smutku i żalu
jeśli będziesz

obiorę inną ścieżkę
pójdę śladami twoich łez
chcę być tam gdzie kiedyś

spotkały się nasze spojrzenia

będę wracać nieustannie
aż w końcu utknę

z tobą 

nie ma nic dla nas

nieobecność wlała się w serce
przynosząc tęskne kawałki nieba
i nic co twoje
nie jest już dla mnie
 
wybrałam klika odcieni wspomnień
przebranych w nocne szaty
czas uśpić żal i rozczarowanie
 
gwiazdy nie są już czułe na
nasze westchnienia to tylko
samotność spadająca w dłonie
 
i dni malowane zimnymi barwami
w przeciwnych strzępach czasu

ile łez potrzeba ile miejsc

z deszczem spadają kolejne godziny
melancholia rozdziera wnętrze
przykre momenty są solą na rany
które zdawały się być zabliźnione

czas biegnie nie dając ukojenia
przeszłość zdaje się być mgłą
jednak codziennie przykrywa niebo

chciałabym dojrzeć błękit
odetchnąć pełną piersią
żyć i kochać

może za mało łez upłynęło
a może to nie moje miejsce

***(obiecałeś)

obiecałeś ciszę ubraną w zwiewne szaty nocy pośród błyszczących nazw drgające tajemnice może jutro otworzysz oczy i nie patrząc w słońce doj...

Ulubione teksty