Wylałam z kielicha
wszystkie twoje smutki
i choć za oknem wciąż szaro,
jutro znów nabiera sensu.
wszystkie twoje smutki
i choć za oknem wciąż szaro,
jutro znów nabiera sensu.
Niejednostajnie odnawiam
pożółkłe listy,
każdą literkę odkładam
na właściwie miejsce.
Fundamenty muszą być mocne.
Chodź, zbuduję ci dom.
Komentarze
Prześlij komentarz