Podoba mi się Twoja miniaturka...a skoro o łzach, ukrywaniu cierpienia i samotności przed światem mowa to przypomniał mi się taki kawałek Rammstein /w wolnym tłumaczeniu/ - "Nawet rekin ma łzy swoje Które po paszczy płyną mu Ale ciągle w wodzie żyje Więc się ich nie widzi tu Samotnie jest w głębinie W której wielu roni łzy I to sprawia, że woda W morzach bardzo słona jest"...
Najbardziej porusza mnie ta „słona kropla”, która rzeźbi korytarze tęsknoty. W kilku krótkich wersach jest tyle emocji, że właściwie nie trzeba niczego dopowiadać. A zakończenie z deszczem zostawia mnie z pytaniem, czy czasem sami nie wolimy nie wiedzieć, skąd biorą się nasze łzy. Bardzo subtelna miniatura, która zostaje w myślach na dłużej.
W jednaki sposób tęsknić, to więcej niż deszcz.
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę. Dziękuję
UsuńWażna jest tu ta słoność kropli...To znaczy wszystko.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Tak! Dziękuję bardzo i pozdrawiam ;)
UsuńBardzo ładna, zgrabna miniaturka. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam serdecznie:)
UsuńCzasem trudno odróżnić łzy od deszczu, a tęsknota potrafi mówić ciszą więcej niż tysiąc słów.
OdpowiedzUsuńDokładnie, czasem cisza mówi najwięcej. Dziękuję za czytanie :)
UsuńPodoba mi się Twoja miniaturka...a skoro o łzach, ukrywaniu cierpienia i samotności przed światem mowa to przypomniał mi się taki kawałek Rammstein /w wolnym tłumaczeniu/ -
OdpowiedzUsuń"Nawet rekin ma łzy swoje
Które po paszczy płyną mu
Ale ciągle w wodzie żyje
Więc się ich nie widzi tu
Samotnie jest w głębinie
W której wielu roni łzy
I to sprawia, że woda
W morzach bardzo słona jest"...
Ładny tekst. Bardzo dziękuję :)
UsuńŚliczna miniatura, od razu skojarzyła mi się z piosenką G.Turnau "Bracka" :)
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńTęsknota i łzy często idą w parze.
OdpowiedzUsuńTak, to prawda. Dziękuję i pozdrawiam :)
UsuńNajbardziej porusza mnie ta „słona kropla”, która rzeźbi korytarze tęsknoty. W kilku krótkich wersach jest tyle emocji, że właściwie nie trzeba niczego dopowiadać. A zakończenie z deszczem zostawia mnie z pytaniem, czy czasem sami nie wolimy nie wiedzieć, skąd biorą się nasze łzy. Bardzo subtelna miniatura, która zostaje w myślach na dłużej.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za poruszenie!
UsuńCzasem deszcz pada najgłośniej właśnie w nas..
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:-)
Dokładnie tak...
UsuńDziękuję i pozdrawiam również:)