zmrok połyka jesienne łzy
przyprawiając o dreszcze
już chłód otacza granatowe sny
przyprawiając o dreszcze
już chłód otacza granatowe sny
kilka chwil odciśniętych na twarzy
lśni pot
coraz głębiej wtapiam się w nastrój
szumiących drzew
one już straciły liście
pozbawione radości przemykają
nad chodnikami
a nocna cisza
układa je na twardym gruncie
wkrótce przymarzną
odejdą w zapomnienie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz