nim się spostrzegła
zapachniał wrzesień
w powietrzu czuć było
jesienne wspomnienia
zapachniał wrzesień
w powietrzu czuć było
jesienne wspomnienia
zabrakło kliku chwil
do zebrania w ramkę
która mogłaby stanąć
na nocnym stoliku
i szczęście byłoby
na wyciągnięcie ręki
dziś muskającej
tylko niespełnione sny
Bardzo prawdziwy wiersz, szczególnie pierwsza zwrotka jak dla mnie. Reszta tylko w pamięci...
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję!
UsuńPiękna metafora z tym szczęściem na stoliku nocnym:-)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńPięknie napisane
OdpowiedzUsuńLubię tu zaglądać dziękuję
Cieszę się i zapraszam :)
UsuńTak czasem bywa, nie tylko w wierszach.
OdpowiedzUsuńTak, to prawda... Dziękuję:)
UsuńBardzo mi się podoba... zawsze nam się wydaje, że można było zrobić coś więcej, a zostają tylko wspomnienia...
OdpowiedzUsuńTak, to prawda, a tak naprawdę nie na wszystko mamy wpływ... Dziękuję bardzo :)
UsuńPierwsza zwrotka jest taka pogodna. Oby takich więcej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję!
UsuńPozdrawiam również :)
Wspomnienia, kolekcjonujemy wspomnienia.
OdpowiedzUsuńTak, bez względu na wszystko, warto.
UsuńDziękuję za czytanie :)
Piękny wrześniowy wiersz 😊
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńCzasem brakuje czegoś we wspomnieniach. Są takie niepełne, ale nie wiemy dlaczego
OdpowiedzUsuńTak, to prawda... Dziękuję za czytanie :)
UsuńPoruszający zapis straty...
OdpowiedzUsuńCieplutko pozdrawiam.
Dziękuję!
UsuńPozdrowienia :)
Bardzo mnie intryguje historia podmiotu lirycznego tej serii, jest niesamowita! :))
OdpowiedzUsuńMiło mi bardzo, jeszcze parę wierszy zostało :)
Usuń