wschód słońca przyniósł ciszę
odbitą od krajobrazów zarysowanych
wspomnieniem lata skąpanego
w złocie jej długich warkoczy
zatrzymanych na postrzępionej fotografii
wczoraj było bajką
i dziś nadal mogłaby liczyć piegi na niebie
lecz już nie wierzy
że kiedyś uchwyci je w dłonie
Piękny wiersz! Wspomnienia wracają do nas piękniejsze, ale życie jest życiem a to co już było, drugi raz się nie przydarzy... Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie, dobrze, że chociaż zostają wspomnienia. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
UsuńPiegi na niebie, pięknie
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńPrzepiękna i smutna refleksja. Słowa o „wczorajszej bajce” i utraconej wierze głęboko zapadają w pamięć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:-)
Bardzo dziękuję i pozdrawiam również :)
Usuńciepło wspomnienia, ale podszyte świadomością, że pewnych chwil nie da się już odzyskać. Szczególnie mocne są „piegi na niebie” i „postrzępiona fotografia” — tworzą delikatny kontrast między czymś, co chciałoby się zatrzymać, a upływem czasu. Końcówka zostawia piękny niedosyt: nie chodzi już tylko o lato, ale o utraconą wiarę, że można jeszcze dotknąć tego, co było.
OdpowiedzUsuńNiestety, to, co było i minęło raczej rzadko powraca i trzeba to zaakceptować, miłe wspomnienia to i tak dużo. Dziękuję za komentarz!
UsuńWczorajsza bajka - dziś nieosiągalna. Melancholia przemijania. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńBrzydko mówiąc było minęło, a we wspomnieniach często też i upiększa się dane momenty...
OdpowiedzUsuńPiękny wiersz :)