skleciła dla niego
tysiące słów które wciąż wpadały
pomiędzy wątpliwości
by ugasić palące tęsknoty
tysiące słów które wciąż wpadały
pomiędzy wątpliwości
by ugasić palące tęsknoty
nieme myśli
przybierały postać niespełnienia
gdzie bezsenna noc
nigdy się nie kończy
tam może wiecznie tańczyć
z gwiazdami
szukając nadziei że słońce
kiedyś otworzy jej oczy
Słońce otwiera nie tylko oczy. rozchyla płatki kwiatów, które zachodzą razem z nim, każdego dnia.
OdpowiedzUsuńSłońce potrafi zmienić wiele... Dziękuję.
UsuńPiękny wiersz...
OdpowiedzUsuńSłońce ja wkrótce obudzi, na pewno...♥️
Oby tak było!
UsuńDziękuję :)
To przerażająca idea, że noc może się nigdy nie skończyć...
OdpowiedzUsuńNa szczęście słońce zawsze wraca, czasem trzeba tylko trochę dłużej poczekać...
Usuń