bezszelestnie uciekają myśli
gdy obojętność spada
kroplami na twarz
spływają emocje
uciekają wraz z weną
do innego świata
gdy obojętność spada
kroplami na twarz
spływają emocje
uciekają wraz z weną
do innego świata
znów jestem sama
bez smutku
jak i uśmiechu
nie znam żadnych słów
ani poruszeń serca
nie napiszę już wiersza
odpływam
Faktycznie masz rację, najczęściej to nasze emocje są siłą napędową weny twórczej. Oby nigdy nam nie zabrakło tych pozytywnych odczuć, które sprawiają, że aż chce się pisać! ;))
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam :)
No właśnie, emocje, mogą być pozytywne lub nie. To obojętność zabija twórczość... Przynajmniej u mnie tak to działa. Dziękuję i pozdrawiam również!
UsuńTen wiersz ma w sobie coś bardzo cichego, ale właśnie przez to mocno zostaje w głowie. Najbardziej porusza mnie ten stan zawieszenia, kiedy człowiek nie jest nawet smutny, tylko jakby odłączony od własnych emocji — chyba każdy czasem zna taki moment.
OdpowiedzUsuńTo odłączenie jest najgorsze, bo wtedy trudno jest cokolwiek z siebie wykrzesać. I zgadza się, każdy czasem tak ma, oby tylko ten stan nie trwał zbyt długo...
UsuńObojętność uśmierca wszelkie działanie...
OdpowiedzUsuńTak, zgadzam się z tym. Dziękuję za czytanie :)
UsuńI know exactly that heavy feeling of emptiness when the words just refuse to come. It is so frustrating to feel like your inspiration packed up its bags, leaving you completely blank with no smile or sadness. Sometimes our creative minds simply need a pause. When I hit that wall of total indifference, I try to just let the drift happen without fighting it too much. Hopefully you can give yourself a little grace during this quiet phase, because those beautiful verses will definitely find their way back to you eventually.
OdpowiedzUsuńThank you for this comment. Sometimes silence is needed so that words can return- more beautiful.
UsuńEmocje są wykładnią naszego życia pod każdym możliwym względem.
OdpowiedzUsuńTak, bez nich życie byłoby puste. Dziękuję za odwiedziny!
UsuńDusza poety to nie maszynka do mięsa ...nie może mielić i mielić słów bez końca . Czasem musi odpocząć... potrzebuje czasu, w którym nic nie musi powstawać, potrzebuje ciszy, tchu oraz prawdy, aby czerpać z życia natchnienie zamiast mechanicznie powtarzać zużyte frazesy. Dusza poety karmi się pięknem, emocjami potrzebuje więc "strawy" tzn. przeżycia czegoś naprawdę, głębokich przeżyć, kontaktu z naturą i sztuką a nie tylko wymyślania słów...
OdpowiedzUsuńZgadzam się całkowicie, teraz jestem właśnie w takim stanie zawieszenia. Wszystko, co teraz wrzucam to stare teksty, ten wiersz też. Bardzo się z nim teraz identyfikuję, więc uznałam, że to dobry czas na publikację.
UsuńTak, to emocje, dramaty piszą najpiękniejszą poezję.
OdpowiedzUsuńUściski ♥️
Nie da się ukryć, czekam zatem na kolejne natchnienie emocjami :)
UsuńPozdrawiam <3
Napisałaś, że nie napiszesz już wiersza, a jednak ten brak słów ubrałaś w tak poruszającą poezję.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Ubrałam, już jakiś czas temu, a teraz naprawdę jestem w kryzysie twórczym, prawie nie piszę... Czekam na jakieś poruszenie.
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Delikatnie w tych kroplach widać najwięcej, gdy rozleją się w oku.
OdpowiedzUsuńTo prawda! Dziękuję bardzo :)
UsuńNostalgiczny klimat wiersza. Na pewno zamierzony. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTak jest, dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie :)
UsuńWitaj początkiem sierpnia
OdpowiedzUsuńCzasem moja twarz mokra jest od takich łez...
Witaj, te łzy są czasem tak bardzo potrzebne...
Usuń