Przejdź do głównej zawartości

ile łez potrzeba ile miejsc

z deszczem spadają kolejne godziny
melancholia rozdziera wnętrze
przykre momenty są solą na rany
które zdawały się być zabliźnione

czas biegnie nie dając ukojenia
przeszłość zdaje się być mgłą
jednak codziennie przykrywa niebo

chciałabym dojrzeć błękit
odetchnąć pełną piersią
żyć i kochać

może za mało łez upłynęło
a może to nie moje miejsce

Komentarze

Ulubione teksty

listopad