gdy spadła łza
oni się śmiali
słowa rzucone na wiatr
poszybowały zbyt daleko
by cofnąć to
czego wciąż nie można zrozumieć
dobrze wyglądałabym w bieli
ale odziano mnie w mroczne szaty
które przyrosły mi do skóry
nic już nie naprawi
roztrzaskanej przeszłości
wszystko ma drugie dno
Ten tekst zostawia ciężar, który długo nie chce zejść z myśli. Jest w nim bezsilność, ale też świadomość, że pod powierzchnią zawsze kryje się coś więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.
OdpowiedzUsuńMoże jednak naprawi 😉
OdpowiedzUsuńMroczne szaty rzucają cień na duszę...
OdpowiedzUsuń