Przejdź do głównej zawartości

biel

zapachniało lutowe powietrze
z domieszką mrozu
na szybach aut ciekawe znaczki
wyznaczają drogę kończącej się zimie

nie umiem odczytać tych szyfrów
paznokciami skrobię coś bez sensu 
trochę bieli spadło mi w dłonie

może znajdę w niej coś dobrego

Komentarze

  1. Luty rzeczywiście ma swój zapach i dźwięk, a w tym „białym w dłoniach” czuć zarówno ulotność zimy, jak i nadzieję na coś nowego. Trochę jak próba odczytania świata z drobnych znaków, które codziennie mijamy. Twój tekst sprawia, że też mam ochotę wyjść na mróz i przyjrzeć się tym „szyfrom” – może rzeczywiście kryje się w nich coś dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to takie szukanie czegoś dobrego gdy zima w pełni i nie do końca jest tak jak sobie wymarzyliśmy. Szukanie jakiegoś punktu zaczepienia, nadziei, by móc pójść dalej. Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  2. Na pewno w bieli podmiot liryczny znajdzie coś dobrego.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biel zawsze daje nadzieję na to że wszystko skończy się dobrze.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby tak było. Dziękuję i pozdrawiam również :)

      Usuń
  4. Luty teraz mi się będzie kojarzył tylko z 2 cm warstwą lodu na szybie auta, z którą musiałam walczyć, by w ogóle myśleć o powrocie do domu. Ja chcę wiosny!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znam to bardzo dobrze, codziennie prawie odmrażanie i odśnieżanie auta... Też już czekam na wiosnę bo zima w tym roku dała popalić...

      Usuń
  5. U nas pada śnieg od rana, nie wygląda to na koniec zimy...w każdym razie biel odświeżyła krajobraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas padało chyba całą noc, więc znów trzeba było odśnieżać. Krajobraz zimą jest piękny ale już czekam na cieplejsze dni...

      Usuń

Prześlij komentarz

Ulubione teksty

listopad