zasłaniam twarz
październikowymi liśćmi
smaganymi przez wiatr (bez)nadziei
łóżko to najlepszy przyjaciel
gdy miłość spływa kroplami żalu
październikowymi liśćmi
smaganymi przez wiatr (bez)nadziei
łóżko to najlepszy przyjaciel
gdy miłość spływa kroplami żalu
zamknięta na cztery spusty
kołyszę myśli
może gdy zasną
znów zobaczę
promienie słońca
Bardzo smutny ten październikowy wiersz!
OdpowiedzUsuńMoże kiedy te myśli zasną pojawi się słońce.
Pozdrawiam serrdecznie :)
Może... Październik czasem budzi takie emocje.
UsuńDziękuję i pozdrawiam również!
Słońce nawet w snach rozświetla mroki tego naszego życia, które bywa niełatwe, ale na pewno jest fascynujące. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTo prawda! Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
UsuńŁóżko to najlepszy przyjaciel. Tam wyśnić można wszystko i z beznadziei, nadzieja przychodzi.
OdpowiedzUsuńTak. I wszystko jest możliwe... Dziękuję :)
UsuńMoże taniec liści w słońcu zachęci do wyjścia z łóżka?
OdpowiedzUsuńOby tak się stało!
UsuńA może te liście tańczą tylko dla Ciebie?
OdpowiedzUsuńMoże... To też trzeba umieć dostrzec :)
UsuńŁózko i słońce... To najlepsi przyjaciele
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wszystkimi kolorami jesieni
Zdecydowanie.
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Ostatnio dość często towarzyszyło mi wyrko bo byłam chora. Dobrze, że słoneczka też było więcej. Ciekawa jestem jaka będzie pogoda na Wszystkich Świętych. W tym tygodniu chce iść zrobić porządek na grobie mamy, dobrze żeby było ciepło. Wspaniały wiersz Sisy. Najserdeczniejsze pozdrowionka z Krakowa
OdpowiedzUsuńTeraz bardzo łatwo się rozchorować, u nas też wszyscy po kolei zaliczyli jakieś przeziębienie. Jeszcze jest sporo ładnych i słonecznych dni, więc można wiele zaplanować. Dziękuję bardzo i pozdrawiam!
UsuńI’ve been away from the blogosphere for a while, but returning today, I remembered your name from a kind comment you had left on my blog in the past, so I just had to drop by! Your poem 'zobaczyć słońce' is deeply moving and beautifully bittersweet. You captured that heavy, melancholic October mood so perfectly, yet the hope of seeing the sunbeams again when the thoughts finally fall asleep is incredibly touching. A truly soulful piece, Joanna!
OdpowiedzUsuńI’m glad you visited me and that you liked my poem. That's very kind. Best regards!
Usuń