zasłaniam twarz
październikowymi liśćmi
smaganymi przez wiatr (bez)nadziei
łóżko to najlepszy przyjaciel
gdy miłość spływa kroplami żalu
październikowymi liśćmi
smaganymi przez wiatr (bez)nadziei
łóżko to najlepszy przyjaciel
gdy miłość spływa kroplami żalu
zamknięta na cztery spusty
kołyszę myśli
może gdy zasną
znów zobaczę
promienie słońca
Bardzo smutny ten październikowy wiersz!
OdpowiedzUsuńMoże kiedy te myśli zasną pojawi się słońce.
Pozdrawiam serrdecznie :)
Słońce nawet w snach rozświetla mroki tego naszego życia, które bywa niełatwe, ale na pewno jest fascynujące. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńŁóżko to najlepszy przyjaciel. Tam wyśnić można wszystko i z beznadziei, nadzieja przychodzi.
OdpowiedzUsuń