gdy noc przepływa granatem przez miasto
budzą się lęki zapomniane za dnia
cisza budzi tęsknotę
ona wciąż pamięta adres i znów puka do drzwi
budzą się lęki zapomniane za dnia
cisza budzi tęsknotę
ona wciąż pamięta adres i znów puka do drzwi
oczy mętnieją gdy myślę o tobie
a łzy płyną prosto do serca
chciałabym bardzo dotknąć nieba
w którym
błękitnieje nadzieja
wyciąga dłonie
kiedy zapadam się w bezsenności
dni mijają spokojnie
wypełniając mnie naiwnością
może jutro
skrzyżuje nasze drogi
na dłużej niż mrugnięcie
Cały wiersz, to jedna wielka i piękna metafora!
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńCzasem chyba właśnie ta odrobina naiwności jest nam potrzebna, żeby mimo wszystko zrobić kolejny krok. Zainteresowało mnie szczególnie to napięcie między nadzieją a świadomością, że rzeczywistość może nas po raz kolejny rozczarować. Mimo wszystko wolę chyba mieć nadzieję i czasem się pomylić, niż z góry zakładać, że nic dobrego już się nie wydarzy.
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam,.nadzieję zawsze warto mieć, bo bez niej to przecież żadne działanie nie ma sensu, a tak, mamy motywację by działać, żyć.
UsuńDziękuję za komentarz!
Piękne wersy! Myślę, że nadzieję zawsze trzeba mieć...
OdpowiedzUsuńTe wersy szczególnie mnie zatrzymały:
"może jutro
skrzyżuje nasze drogi
na dłużej niż mrugnięcie"
Pozdrawiam serdecznie Sisy :)
Tak! Bez nadziei przecież nic nie ma sensu.
UsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam również :)
„Błękitnieje nadzieja” zostaje w myślach na długo — jak światełko, którego człowiek mimo wszystko nie chce zgasić. A może to naiwność…? Może właśnie dzięki niej potrafimy wciąż czekać, wierzyć i marzyć. ✨
OdpowiedzUsuńJeżeli naiwność pozwala wierzyć i marzyć to czemu nie! Dziękuję bardzo za czytanie 🙂
UsuńPrzepiękny wiersz! Jest nostalgia, ale też lekkość. Jest tęsknota, ale i promień nadziei... Cudo! :))
OdpowiedzUsuńDziękuję ❤️
UsuńNaiwność nie jest zła, dzięki niej można łatwiej żyć wierząc, że przed nami jeszcze wiele pięknych chwil... daje nadzieję...
OdpowiedzUsuńTak i to jest najważniejsze!
UsuńDziękuję za czytanie :)
Oj tak. Nocą często dopadają mnie lęki ^^
OdpowiedzUsuńWtedy wszystko wychodzi na wierzch, człowiek za dnia nie ma czasu na lęki...
UsuńI do mnie tęsknota zapukała, poszłyśmy razem na kawę. Pięknie
OdpowiedzUsuńDziękuję ❤️
UsuńCudownie utkany klimat. Jest w tym tekście tyle intymnego smutku, ale też pięknego wyczekiwania na lepsze jutro...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Pięknie dziękuję i pozdrawiam serdecznie ❤️
Usuń