Przejdź do głównej zawartości

zazdrość

jak zasuszony kwiat
nie obronię się
przed słońcem
w dłoniach
zamknęłam twój sen
 
zachłannie
biłam się o ostatnią kroplę
życiodajnej rosy
 
gdy zakłuło
dotarło do mnie
że jestem
 
jak róża

Komentarze

  1. Nie ma róży bez kolców, ale jakie piękne są!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny wiersz, ten będzie jednym z moich ulubionych! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobieta, której brak pewności siebie, wiary w siebie , uzależniona od opinii innych, a zwłaszcza mężczyzn ... jest jak zasuszony kwiat. Zasuszony kwiat ma w sobie wciąż piękno i potencjał, ale jest pozbawiony życiodajnej wody – w tym przypadku własnego zdania, poczucia wartości i sprawczości. Aby mogła na nowo "rozkwitnąć" różą potrzebuje przejść proces odzyskiwania kontroli nad własnym życiem... Nie wiem czy dobrze zrozumiałam Twój wiersz ale koniec końców po wielokrotnym czytaniu taka właśnie konkluzja mnie naszła ... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mówię, że każda interpretacja jest dobra :) Bardzo dziękuję i pozdrawiam również!

      Usuń
  4. Pięknie ujęłaś tę kruchą granicę między delikatnością kwiatu a bólem, który przypomina o tym, że żyjemy.
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak widzę w Twojej poezji zawsze można znaleźć to co dzieje się dookoła w przyrodzie. Trafne porównanie.
    Pozdrawiam oczekiwaniem na ochłodzenie

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdrość to niedobry stan.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest prawda...
      Dziękuję bardzo i pozdrawiam również:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Ulubione teksty

listopad