Przejdź do głównej zawartości

każda droga prowadzi do

podziurawię nocne niebo
by wyłuskać resztki spóźnionego błękitu

może przydadzą się parasole
spod których nawet nie będzie widać
ukradkowych spojrzeń

brzemienne w skutkach myśli
zderzą się z rzeczywistością
i nasza ulica znów będzie miała dwie strony
kiedyś nauczymy się
przechodzić między wątpliwościami
aby odnaleźć nas w tym samym miejscu

zaczniemy pisać historię od nowa

Komentarze

  1. W tym wierszu każdy "akapit" to skończone dzieło, cudnie!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest ten wiersz, ogromnie mi się spodobał :) Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i dziękuję! Pozdrawiam również :)

      Usuń
  3. Te Twoje kilka linijek to ARCYDZIEŁO.
    Moje uznanie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykle obrazowa i melancholijna metafora powrotu do siebie i walczenia o wspólną historię.
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo czasem trzeba zawalczyć...
      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Piękne. Super, że dzielisz sie swoją twórczością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dzielę się, bo tak czuję, a miło jest też mieć odbiorców :)

      Usuń
  6. W każdej chwili można napisać nowy rozdział tej historii, niezależnie od tego, co wydarzyło się wcześniej. Przeszłość to tylko szkic, którego w prawdzie nie da się wygumkować, ale przecież to my decydujemy o fabule każdego kolejnego dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, są rzeczy prawie całkowicie zależne od nas i tutaj możemy zrobić naprawdę wiele.
      Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  7. Historia będzie do nowa. Zupełnie inna a jednak taka sama...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, ten wiersz to prawdziwa perełka! Chyba najlepszy Twój jak dotąd, w moim mniemaniu. Pełen zachwyt!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Ulubione teksty

listopad