deszczowe momenty zapisały się na skórze
kilkoma bliznami które wciąż pieką
nie dają zapomnieć
kilkoma bliznami które wciąż pieką
nie dają zapomnieć
kilku chwil drgających w powietrzu
o zapachu przeszłości
przymknięte powieki chronią
przed widokiem opadających liści
to znak że czas nie stoi w miejscu
świat się kręci choć czuję
jakbym wypadła z tej karuzeli
zabrakło czegoś ważnego
ty chyba nie istniejesz a ja
jestem jakaś nieobecna bez ciebie
chyba pomyliłam życia
Mój mąż ostatnio mawia, ze nie pasuje do tego życia, a kolejne nam nie dane...
OdpowiedzUsuńMyślę, że każdy z nas ma czasami takie poczucie, że pomylił życia...
OdpowiedzUsuńTytuł „W innym życiu” od razu skłania do myślenia o tych wszystkich decyzjach, po których czasem zastanawiamy się, co by było, gdybyśmy wtedy wybrali inaczej. Tyle że chyba nie zawsze warto patrzeć na swoje życie przez pryzmat niewykorzystanych możliwości, bo przecież nie znamy dalszego ciągu żadnej z tych alternatywnych historii. Czasem dopiero z perspektywy czasu widać, że droga, którą ostatecznie wybraliśmy, wcale nie była taka zła.
OdpowiedzUsuńAleż wiersz! Wspaniały.
OdpowiedzUsuń"momenty zapisały się na skórze
kilkoma bliznami które wciąż pieką
nie dają zapomnieć"
Tak, ja też zostałam w "innym życiu"....
Pozdrawiam serdecznie Sisy!
Niektóre życia chyba zostają w nas na zawsze — nawet wtedy, gdy już dawno przestaliśmy w nich mieszkać. Piękny, przejmujący zapis tęsknoty za czymś, czego nie da się już odnaleźć, a jednak wciąż jest obecne pod skórą.
OdpowiedzUsuńBardzo mocne i dające do myślenia słowa...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Często się zastanawiam nad swoimi wyborami, że życie przecieka przez palce i że jakoś mentalnie nie nadaję się do dzisiejszego świata...
OdpowiedzUsuńkażdy ma swoją kolekcję życiowych blizn i czasem poczucie nie kompatybilności z życiem, w którym przyszło mu żyć. To cena, jaką płacimy za doświadczenia, straty czy błędy, z których każdy zostawia w nas swój ślad.
OdpowiedzUsuń