wciąż nie wiem

zachody słońca zabierają marzenia

a ja nie jestem dla ciebie świtem
lecz ciemną nocą w gwiezdnym płaszczu

chciałam rozchylić wszystkie tajemnice
które utkwiły między ziemią a niebem

lecz wciąż nie wiem gdzie chcesz być

opleciona grzechami przeszłości
modlę się o kolejny dzień

Bóg mi wybaczy

16 komentarzy:

  1. Bardzo mądry i zatrzymujący refleksją wiersz!
    "opleciona grzechami przeszłości
    modlę się o kolejny dzień"
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, by samemu sobie wybaczyć, inaczej wybaczenie innych na nic. Podoba mi śię gwiezdny płaszcz, widzę jak rozchylasz poły i wszystko weń zbierasz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem trudno samemu sobie coś wybaczyć, a co dopiero innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się z tym... Dziękuję za słowo :)

      Usuń
  4. A ja myślałam, że po zachodzie właśnie przychodzą marzenia, śmielsze, bo przed wzrokiem nieprzychylnych ukryte...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie to bywa. Czasem wieczory i noce się dłużą, pojawia się natłok myśli, lęk... Dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
    2. Do mnie lęki, o ile już, przypływają bez względu na porę dnia. Ale chyba najczęściej o poranku....

      Usuń
    3. Poranki mogą być trudne ale jak już człowiek zaczyna działać, zapomina, że go coś gniecie, a wieczorem...

      Usuń
  5. Bardzo prawdziwe słowa, ukazujące naturę człowieka. Czasami potrafimy być wobec samych siebie tak krytyczni, że nie potrafimy wybaczyć tego, co już za nami... Piękny wiersz!
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Trzeba umieć wybaczać nie tylko innym ale też sobie... Dziękuję bardzo za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie 🙂

      Usuń
  6. Rozchylić wszystkie tajemnice...i zakończenie - znakomite! Coraz lepiej piszesz!
    Usciski ♥️

    OdpowiedzUsuń

zabliźnione rany

ostatnie promienie słońca rozgoniły demony z jej duszy pomimo jesieni zapanowała jasność serce odżyło z odwagą snując plany na kolejne miesi...