kiedy wstaje dzień

kiedy wstaje dzień
światło próbuje przebić się
przez dawno nieodsłaniane okna

mroczne zakamarki w duszy
zostawiają tylko chwilę
na odtworzenie obrazów z przeszłości
a potem znów sen

na zewnątrz mija czas
wiosna
lato
jesień
zima
a jej wciąż nie ma
dla świata

kolejny rok
za zamkniętymi drzwiami
bez słońca
deszczu
powietrza

w takich warunkach
roślinki umierają

14 komentarzy:

  1. Pięknie skomponowany wiersz, choć porusza niezwykle trudny i bolesny temat. Są osoby, których codzienność tak właśnie wygląda...
    Skojarzyło mi się to z filmem "Wyspa Nim", gdzie jedna z głównych bohaterek, autorka książek (o ironio przygodowych) nie opuszczała latami swojego domu. Skończyło się happy-endem, ale fajnie właśnie tam pokazano, z czym takie osoby muszą walczyć.
    Serdecznie pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, a ten film chętnie bym zobaczyła :)
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  2. Ten moment, kiedy dzień dopiero się zaczyna, a człowiek ma już w głowie cały zestaw spraw do ogarnięcia, jest mi bardzo znajomy. Lubię jednak takie poranki, w których jest jeszcze chwila ciszy, zanim wszystko ruszy na dobre. Czasem właśnie te pierwsze kilkanaście minut bez pośpiechu potrafi ustawić cały dzień lepiej niż najbardziej szczegółowy plan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Tym bardziej, że ta cisza z rana nigdy nie trwa długo, a pomaga zebrać myśli i dobrze zacząć dzień.
      Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  3. Och, pachnie mi to depresją, a w takim stanie nie tylko roślinki umierają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, o tym właśnie pisałam...
      Dziękuję za czytanie!

      Usuń
  4. Dziś serwujesz nam przejmujący i głęboko melancholijny obraz. Ukazujesz stan skrajnego odizolowania, emocjonalnego zamrożenia i utraty kontaktu ze światem. To porównanie do umierającej bez słońca i powietrza roślinki idealnie oddaje to, co dzieje się z człowiekiem, który odcina się od zewnętrznego świata – bez dopływu nowych bodźców, relacji i "światła", jego wewnętrzne życie też zaczyna powoli więdnąć, umierać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz! To sama prawda, człowiek wtedy szybko umiera wewnętrznie...

      Usuń
  5. Pasuje ten wiersz do kończącego się lata 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiało smuteczkami... Cóż koniec lata czasem tak nas nastraja.
    Pozdrawiam końcówką urlopu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to prawda... Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

oswoić smutek

utul moje łzy bo znów nostalgiczny wrzesień płynie między palcami i coraz trudniej znaleźć kawałki lata może smutek zmyje z twarzy resztki w...

Ulubione teksty