obiecałeś ciszę ubraną
w zwiewne szaty nocy
pośród błyszczących nazw
drgające tajemnice
w zwiewne szaty nocy
pośród błyszczących nazw
drgające tajemnice
może jutro otworzysz oczy
i nie patrząc w słońce
dojrzysz horyzont
gdzie stykają się sny
póki co wbijam się w fotel
popijając stygnącą kawę
przemilczam poranki
które od dawna nie zadziwiają
wciąż wierzę że kiedyś
zobaczę w oknie coś więcej
niż odbicie wspomnień
Czasem jedno wypowiedziane słowo potrafi zostać z człowiekiem znacznie dłużej, niż się spodziewamy. I chyba właśnie dlatego warto uważać, co komu obiecujemy — nie tylko innym, ale też samym sobie.
OdpowiedzUsuńCałość ma filmowy, wieczorny klimat i brzmi jak zapis oczekiwania na coś, co być może dopiero nadejdzie. Jest w tym smutek, ale nie beznadzieja — raczej cicha wiara, że jutro może przynieść inne spojrzenie.
OdpowiedzUsuń